Wydawnictwo

Zeszyty Komiksowe nr 42: „Produkt”

Wydawnictwo: Instytut Kultury Popularnej / Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu
Miejsce i rok wydania: Poznań 2026
Okładka: Clarence Weatherspoon
ISSN: 1733-3008
Strony: 144
Format: 250 x 240 mm
Oprawa: miękka

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.

Parafrazując profesora Bladaczkę, „«Produkt» wielkim magazynem komiksowym był”. I nadal jest. Tego chyba nie trzeba wyjaśniać ani udowadniać. Przez pięć lat, podczas których na rynku pojawiły się dwadzieścia trzy numery, „Produkt” nie tylko zaskarbił sobie uznanie masy czytelników komiksów, ale także bez pardonu wdarł się do szerszej świadomości odbiorców kultury i ludzi, którzy na co dzień nie czytali komiksów. Był zwiastunem końca okresu wielkiej „komiksowej smuty”, symbolem nowych czasów z nowymi twórcami, którzy bez skrupułów i z pełną świadomością własnych umiejętności łokciami rozpychali się na komiksowym rynku. Którzy, nie widząc dla siebie miejsca na rynku, sami je sobie stworzyli i urządzili.

W numerze znajdziecie artykuł Macieja Jasińskiego, który opisał bydgoskie korzenie „Produktu”, przekrojowy tekst Kuby Oleksaka o początkach magazynu i realiach rynkowych, w których powstawał. Artyści opowiedzieli, w jaki sposób trafili do „Produktu”, a Jan Sławiński dopytał ich o to, co im ten magazyn dał i jak wpłynął na ich późniejszą drogę życiową. Bartłomiej Kluska odsłania kulisy powstawania jego książki, a my przepytaliśmy także Michała Śledzińskiego i Szymona Holcmana. Numer zdobi okładka, którą przygotował Clarence Weatherspoon, autor znanych serii Josephine i Toshiro.

Całość tradycyjnie uzupełniona została relacjami z wystaw, którym „Zeszyty Komiksowe” patronują, recenzjami oraz kolejnym odcinkiem niezalowego przeglądu. Wszystko to poprzetykane materiałami archiwalnymi, a także komiksami i ilustracjami nawiązującymi do tematu przewodniego.

Ze Wstępu

 

Więcej

Zamów

Zeszyty Komiksowe nr 41: Ciało

Wydawnictwo: Instytut Kultury Popularnej / Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu
Miejsce i rok wydania: Poznań 2026
Okładka: Eda Kranc
ISSN: 1733-3008
Strony: 142
Format: 250 x 240 mm
Oprawa: miękka

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.

 

Ciało to nie tylko erotyka czy też wizualna jego reprezentacja w komiksie. W ciałach żyjemy i ciałami jesteśmy w każdym momencie oraz aspekcie naszej egzystencji. Ciała bywają prywatnymi polami bitew i publicznymi arenami sporów światopoglądowych.

Tematyka cielesności stanowi jedno z najistotniejszych i najbardziej wieloznacznych zagadnień w sztuce – a więc również w komiksie. Ciało, obecne zarówno jako temat, jak i narzędzie ekspresji wizualnej, jest medium, przez które opowiada się o doświadczeniu człowieka, jego emocjach, tożsamości, przemianach i relacjach ze światem. W komiksie może być ono przedstawiane w sposób realistyczny lub symboliczny, afirmatywny lub krytyczny, idealizowany, zdeformowany czy po komiksowemu przerysowany. Ciało staje się więc polem narracyjnym, politycznym, estetycznym i etycznym zarazem; przestrzenią, w której ujawniają się napięcia między naturą a kulturą, sferą prywatną a sferą publiczną, indywidualnością a społeczną normą.

Zapraszamy więc na przegląd kalejdoskopu cielesności. Znajdziemy w nim ciała zdrowe i chore, ciała kobiece i ich atrybuty, ciała narysowane z powagą i z humorem. Oprócz tekstów bardziej analitycznych Matyldy Sęk-Iwanek i Joanny Pankau, Jakuba Jankowskiego, Szymona Holcmana oraz Agnieszki Kołodziejczak, proponujemy również dwa wywiady z twórczyniami eksplorującymi tematykę cielesności w swoich komiksach – Edą Kranc i Martą Szulc – a także krótki tekst autorefleksyjny Margot Ćmy. Do tego oczywiście stałe punkty „Zeszytów Komiksowych”, jak kolejny przegląd niezalowy oraz recenzje dłuższe i krótsze. Wszystko to przeplatane komiksami i ilustracjami nawiązującymi do tematu numeru.

Marta Kostecka

 

Więcej

Zamów

Czytanie obrazków. Szkice o polskich książkach obrazkowych dla dzieci

Autor: Jerzy Szyłak
Wydawnictwo: Instytut Kultury Popularnej
Miejsce i rok wydania: Poznań
Okładka: Rafał Szłapa
ISBN: 978-83-967777-5-1
Strony: 312
Format: A5
Oprawa: miękka

Teksty Jerzego Szyłaka są przykładami biegłego i efektywnego wykorzystania warsztatu badawczego: Autor z nieodmienną starannością obudowuje wywód odwołaniami do literatury przedmiotu, obficie cytując fragmenty tekstów krytycznych, opracowań czy wypowiedzi samych twórców poświęconych omawianym utworom, tak dla poparcia i udokumentowania linii wywodu, jak i po to, by z nimi polemizować.

Przez karty Czytania obrazków przewijają się naprawdę znaczące nazwiska autorów tekstów i ilustracji: od klasyków ilustracji i komiksu (jak Mróz, Butenko, Stanny, Bara­nowski) po gwiazdy współczesnej sztuki opowiadania obrazkami (Dziubak, Truściński, Concejo). Autor monografii konfrontuje własne doświadczenie lekturowe i efekty zabie­gów analitycznych ze świadectwami innych badaczy, krytyków i czytelników, co z jednej strony pozwala naświetlić konteksty towarzyszące realizacji i recepcji badanych tekstów, a z drugiej – prowokuje nieraz do interesujących i cennych spostrzeżeń. Badacz wychwy­tuje i wnikliwie dookreśla kategorie i pojęcia, często pojawiające się w badaniach literatury obrazkowej na prawach sformułowań potocznych, jak np. kategorię „albumu” w specyficz­nym, „komiksowym” wariancie, doprecyzowaną w tekście poświęconym twórczości Prze­mysława Truścińskiego, czy negatywnie nacechowane pojęcie „stylistyki Disneyowskiej”, przywoływane jako synonim kiczu i zagrożenie dla wartościowej artystycznie ilustracji au­torskiej w tekście Disney, Dziubak i my. Sprawia to, że oprócz opisu, a w kilku przypadkach właściwie przywrócenia dyskursowi krytycznemu znaczących i wartych uwagi postaci i utworów literatury obrazkowej, recenzowana monografia staje się okazją do pogłębionej refleksji na temat wybranych aspektów i odmian tej dziedziny ekspresji […].

dr hab., prof. UR Wojciech Birek

Zamów

„…bez dziennika się widać nie obejdzie”. Ewa Pohoska (1918-1944). Pisma

Autor: Ewa Pohoska, Izolda Kiec
Wydawnictwo: Instytut Kultury Popularnej
Miejsce i rok wydania: Poznań 2025
Format: A5
Oprawa: miękka

Ramą książki gromadzącej pisma Ewy Pohoskiej jest jej dziennik intymny pisany w latach 1941-1944. Otwiera tom jego krytyczna edycja, z przypisami oraz komentarzami kontekstowymi i edytorskimi autorstwa Izoldy Kiec. Zamyka całość faksymilowa wersja dokumentu, która pozwala Czytelnikom na dalszą, niekończącą się, osobistą rozmowę zaszyfrowaną w odręcznym piśmie Ewy, w skreśleniach, poprawkach, śladach wydartych kartek, wreszcie – w pozostałych, niezapisanych, pożółkłych stronach zeszytu w wyblakłe, delikatne, ledwo widoczne linie.

Edycję dziennika uzupełniają pisane przez Pohoską w tym samym czasie dramat „Schyłek amonitów” oraz artykuły publicystyczne ogłaszane w pismach konspiracyjnych.

Ocalone przedwojenne utwory sygnowane nazwiskiem Ewy Pohoskiej to pojedyncze wiersze i artykuły oraz najwcześniejsze opowiadania publikowane w piśmie „Koniczynka” wydawanym przez uczennice gimnazjum Wandy z Posseltów Szachtmajerowej.

Tom zawiera także utwory o niepewnym autorstwie – które z dużym prawdopodobieństwem napisała Ewa Pohoska. W obszernym wstępie do książki autorka opracowania dzieli się swoimi przypuszczeniami i przekonuje Czytelników do podjętych decyzji. Przede wszystkim – kreśli portret swojej bohaterki i opowiada o wadze dla nas, dzisiaj, jej zamilkłego przed ponad osiemdziesięciu laty głosu.

Pisma Ewy Pohoskiej uzupełniają reprodukcje jej prac plastycznych.

*

„Kiedy trzy lata temu rozpoczynałam pracę nad edycją pism oraz rekonstrukcją losów Ewy Pohoskiej, obawiałam się przede wszystkim konfrontacji z czasem, który pozacierał ślady, zabrał ludzi, pogubił słowa. Dzisiaj, gdy oddaję do rąk Czytelników pierwszą książkę poświęconą Ewie – jej ocaloną spuściznę artystyczną i osobistą – jestem bogatsza o wysiłek drążenia warstw spiętrzonych dni, miesięcy i lat w odgrzebywaniu pustego miejsca. Wydłubywania okienka na świat poprzez pokłady przytłaczającego czasu. Uchylania okna należącego do Ewy.

Chciałabym, aby książka, którą zatytułowałam zdaniem otwierającym dziennik intymny Ewy Pohoskiej, była oknem do jej świata, by ożywiała jej myśli i emocje, prowadziła przez jej własny pokój. By przekonywała, że puste miejsca są. I fascynują pełnią barw, głosów i zapachów, poruszeń, dotknięć i smaków. Pełnią życia”.

(Ze wstępu Izoldy Kiec)

*

Ewa Pohoska (1918-1944) była córką historyczki i pedagożki Hanny Pohoskiej oraz Jana Pohoskiego, architekta, wiceprezydenta Warszawy w latach 1934-1939, zamordowanego w Palmirach (1940). Wnuczką Izabeli Moszczeńskiej, emancypantki i niezależnej publicystki, oraz pisarza Kazimierza Rzepeckiego, wywodzącego się ze znanej rodziny wielkopolskich działaczy niepodległościowych i wydawców; Stefanii z Wydżgów, krewnej i wychowanki arcybiskupa Zygmunta Felińakiego, oraz Macieja Augusta Pohoskiego, znanego aptekarza z Wołynia. Starszą siostrą Jaśka, „Joachima”, działacza Socjalistycznej Organizacji Bojowej, który przeżył Ewuśkę tylko o pół roku – zginął w powstaniu warszawskim.

Ewa ukończyła etnografię na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego (w maju 1939 oddała do dziekanatu pracę dyplomową pt. „Tradycje rodzinno-gospodarcze u górali żywieckich”, obrona, przewidziana na wrzesień, nie odbyła się – dziewczyna opiekowała się wtedy rannymi w Szpitalu Ujazdowskim). Zarówno przed wojną, jak i w czasie okupacji Pohoska uczyła się też malarstwa, rysunku i rzeźby w Szkole Malarstwa i Rysunku Konrada Krzyżanowskiego (pod kierunkiem Adama Rychtarskiego). Przed 1939 rokiem, jeszcze jako uczennica gimnazjum Wandy z Posseltów Szachtmajerowej, pisała opowiadania i wiersze. W latach 1941-1943 prowadziła dziennik, a kolegów – Kolumbów – sportretowała w dramacie „Schyłek amonitów”. Współpracowała z grupą lewicowej młodzieży „Płomienie”, była redaktorką i publicystką konspiracyjnego pisma „Droga” (1943-1944), występowała w okupacyjnym teatrze Scena Eksperymentalna. Była łączniczką w Biurze Informacji i Propagandy ZWZ-AK.

Na początku stycznia 1944 gestapowcy zatrzymali na Żoliborzu przenoszące tajne meldunki młodsze koleżanki Ewy – Hannę Czaki i Zofię Warzyńską (która używała nazwiska Alicja Pawlisiak). Poinformowana o tym Pohoska pospieszyła do mieszkania rodziców Hani –  Jadwigi i Tytusa Czakich – by ostrzec przed niebezpieczeństwem zbierających się tam wykładowców i studentów Uniwersytetu Ziem Zachodnich. Nie zdążyła, funkcjonariusze gestapo zjawili się u Czakich kilka minut wcześniej. Wszyscy – socjolog dr Władysław Okiński i jego dziesięcioro studentów, gospodarze domu oraz spóźniona łączniczka – zostali uwięzieni na Pawiaku. Przeżyły tylko dwie studentki z grupy Okińskiego. Ewę więziono i rozstrzelano w ruinach warszawskiego getta razem z Hanią i Zosią.

Wybrane fragmenty dziennika czyta Izolda Kiec:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego

Zeszyty Komiksowe nr 40: Erotyka

Wydawnictwo: Instytut Kultury Popularnej / Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu
Miejsce i rok wydania: Poznań 2025
Okładka: Weronika Dobrowolska
ISSN: 1733-3008
Strony: 144
Format: 250 x 240 mm
Oprawa: miękka

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.

Dyskusja o erotyce to przede wszystkim dyskusja o punktach widzenia. O tym, jak różnorodne są nasze zapatrywania na erotyzm i czym to jest podyktowane, a z drugiej strony, jak zbieżne dla wielu potrafią być źródła erotycznego napięcia i dlaczego podnieca nas to samo, a więc jak i przez co byliśmy i jesteśmy formatowani. W skrócie, gdzie się rozmijamy, a gdzie spotykamy? W przypadku komiksu to także pytania o język, techniki, narzędzia. O cały ten twórczy kram, który towarzyszy opowieści. I o obraz – o to jak erotykę można portretować i jak można na nią patrzeć.

Dyskutujemy więc słowem i rysunkiem, w tekstach, wywiadach, ilustracjach, komiksach. Wojciech Obremski i Daniel Koziarski opowiadają o erotyzmie w polskim komiksie czasu przełomu, o tym, jak wolny rynek zalała fala niczym nieskrępowanej twórczości. Jeśli o krępowaniu mowa, to w duchu close reading Dominika Gracz-Moskwa przygląda się bohaterom Heleny Wiktorii odzianym w gorsety, falbany i kolejne warstwy ubioru, szukając napięć i satysfakcji. Marta Kostecka zaś przywołuje zeszłoroczną dyskusję o erotyce, która odbyła się podczas pierwszej edycji festiwalu Wielogłos i dodaje do rozmowy jeszcze jeden głos. Jest też zagranicznie: Mateusz Kossakowski pisze o Chesterze Brownie i nowych kontekstach komiksu Paying for It; Matylda Sęk-Iwanek rozmawia z Miguelem Vilą, autorem Mlecznej drogi, Paweł Panic przygląda się natomiast ewolucji postaci jungle girl w amerykańskim komiksie. Także autorki i autorzy komiksów oraz ilustracji proponują różnorodne podejście, od subtelności do dosłowności, od humoru do atmosfery nostalgii. Czasem nawet sami nieco się przed nami, odbiorcami, odsłaniają. Twórczo, rzecz jasna.

Dominika Gracz-Moskwa

 

Więcej

Zamów

Komiks i książka obrazkowa. Miejsca wspólne, miejsca osobne

Autor: Jerzy Szyłak
Wydawnictwo: Instytut Kultury Popularnej
Miejsce i rok wydania: Poznań
Okładka: Rafał Szłapa
ISBN: 978-83-967777-3-7
Strony: 308
Format: A5
Oprawa: miękka

Książka dofinansowana przez Uniwersytet Gdański.

 

W przeszłości „dobre” książki obrazkowe były przeciwsta­wiane „złym” komiksom, które miały negatywny wpływ na dzieci. Książki obrazkowe oceniano ze względu na ich pozytywne walory edukacyjne i wychowawcze, komiksom zarzucano, że dostarczają dzieciom treści niewłaściwych. Książki obrazkowe – obcowanie z którymi zazwyczaj dokonuje się za pośrednictwem dorosłego – były (i w większości chyba na­dal są) postrzegane jako te, które przekazują pożądaną wiedzę i są narzędziami w procesie usankcjonowanej socjalizacji małych od­biorców, komiksy zaś były czytane przez dzieci samodzielnie i regu­larnie oceniane przez dorosłych jako lektury nieodpowiednie i szko­dliwe.

Łatwo zauważyć, że wyznaczane przez krytyków, twórców i odbiorców relacje między komiksami i książkami obrazkowymi są nacechowane symboliczną przemocą. Komiksy są atakowane jako zawierające nieodpowiednie treści, a ich twórcy uznawani za nieodpowiedzialnych. Książki obrazkowe są traktowane jako źródło słodyczy i światła rozumu, aczkolwiek przekazywane przez nie treści można uznać za manifestację przemocy symbolicznej wobec dzieci, którym narzuca się określone role społeczne, wzory zachowań itp., z narzuceniem negatywnej oceny komiksów włącznie. Warto jednak pamiętać, że dzieciństwo jest stanem przejściowym. Na początku to dorosły wybiera lektury dla swojej pociechy. Książki obrazkowe są dzieciom czytane i pokazywane przede wszystkim w okresie, gdy ich odbiorcy jeszcze czytać nie umieją. Na początku tej drogi mamy do czynienia z wprowadzaniem pojęć, a na końcu z wykładem wiedzy o świecie i panującym w nich prawach.

Dziecko rośnie wraz z książką (nie tylko obrazkową, ale od niej się wszystko zaczyna), w pewnym momencie jednak tę książkę przerasta. Przestaje polegać na wyborze dorosłego i zaczyna samo dokonywać wyborów. Ma argumenty na obronę swoich wyborów i nie waha się ich użyć w dyskusji z rodzicielskim autorytetem. Można złamać jego wolę, ale wychowanie dziecka nie na tym przecież polega.

 

Zamów

Zeszyty Komiksowe 39: Bogusław Polch

Wydawnictwo: Instytut Kultury Popularnej / Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu
Miejsce i rok wydania: Poznań 2025
Okładka: Robert Adler
ISSN: 1733-3008
Strony: 142
Format: 250 x 240 mm
Oprawa: miękka

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.

Twórczość Bogusława Polcha wciąż wywołuje u polskich czytelników wiele emocji. Artysta nie żyje od pięciu lat. Pomimo że szczyt jego aktywności przypadł na okres późnego PRL-u i początek transformacji ustrojowej, w dalszym ciągu szeroko dyskutowane są jego wybory twórcze. Polch wdarł się do świadomości masowego odbiorcy jako rysownik przygód kapitana Żbika, noweli Spotkanie i serii Die Götter aus dem All. Swoją pozycję ugruntował Funkym Kovalem, serią zaliczaną do najważniejszych polskich komiksów w historii. Na początku lat dziewięćdziesiątych narysował sześć albumów o przygodach wiedźmina Geralta. Wymuszony przez okoliczności sposób pracy i przygotowania materiałów do druku sprawił, że tej serii nie docenili krytycy. Polch wycofał się z branży i odtąd rysował już prawie wyłącznie dla agencji reklamowych.

Artystyczna klasa Polcha sprawia, że możemy postawić go w jednym szeregu z najwybitniejszymi europejskimi twórcami komiksów jego pokolenia. Niestety przez prawie całą karierę Polch zmagał się z problemami, jakich nie doświadczali autorzy pracujący po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Gdyby nie słabość naszego rynku wydawniczego, jego dorobek twórczy byłby jeszcze większy.

Oddajemy w Państwa ręce numer, w którym kontynuujemy wątki podjęte w katalogu Retrospektywy rozpoczętej w jeleniogórskim BWA w grudniu 2022 roku. Tym razem głos zabierze również sam Bogusław Polch za sprawą transkrypcji rozmowy, którą przeprowadziłem z nim dziesięć lat temu.

Kończymy krótkim uzupełnieniem tematu poprzedniego numeru (Wojna) oraz cyklami rozgoszczonymi już na naszych łamach: przeglądem polskich komiksów niezależnych i recenzjami.

Piotr Machłajewski & redakcja

Więcej

Zamów

Zeszyty Komiksowe 38: Wojna

Wydawnictwo: Instytut Kultury Popularnej / Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu
Miejsce i rok wydania: Poznań 2024
Okładka: Patryk Wójcik
ISSN: 1733-3008
Strony: 140
Format: 250 x 240 mm
Oprawa: miękka

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.

Wojna to jedno z najbardziej dramatycznych, trudnych, brutalnych i przerażających doświadczeń. Towarzyszy ludziom od zarania dziejów, będąc nieprzerwanie popularnym sposobem rozwiązywania waśni, nieporozumień, ale też realizacji ambicji bądź pragnień często niepodzielanych przez innych, nieznajdujących zrozumienia nie tylko pośród ofiar. Charakter tego doświadczenia, jego konsekwencje sprawiają, że badacze próbują znaleźć odpowiedzi na pytania o źródła i efekty stosowania przemocy na szeroką skalę, natomiast artyści, nie chcąc pozostawać bierni, mnożą perspektywy jego postrzegania – gdy pada słowo „wojna”, każdy wizualizuje je sobie inaczej, filtrując przez własne doświadczenia i wrażliwość.

Są konflikty, które prowokują bardziej, czy to przez wzgląd na skalę podejmowanych działań, metody czy techniki prowadzenia walk, czy też ogrom niesionego przez nie cierpienia. W przypadku tego numeru na plan pierwszy wysuwa się druga wojna światowa, której poświęcili swoje teksty Michał Siromski (komiks amerykański), Daniel Koziarski i Wojciech Obremski (komiksy drukowane w „Relaxie”) oraz Artur Wabik (prasowa opowieść o Hubalu), a także historie obrazkowe – o czym można dowiedzieć się z wywiadów z Maciejem Cholewińskim, Marcinem Opiłowskim i – wykraczającym znacznie poza ten temat – Romanem Gajewskim.

Ale na naszych łamach obecne są też inne konflikty – ja (Michał Traczyk) zabieram czytelników do Rwandy, Paweł Panic – do Strefy Gazy, w zupełnie inne rejony, pokazując, że wojną można nazwać też coś innego niż realny konflikt zbrojny, ruszają natomiast Jakub Stępień i (ponownie) Panic – pierwszy do uniwersum x-men, drugi do początków odkrywania dinozaurów i wszystkiego, co wokół tego narosło.

Niestety ten rok przyniósł polskiemu komiksowi kolejną stratę. Odszedł Adrian Madej. Żegna go – w pierwszym! tekście poświęconym temu mistrzowi czarno-białych komiksów – Zbigniew Dziuba.

A poza tym po staremu. Kolejna część niezalowego przeglądu plus garść recenzji. I oczywiście komiksy oraz ilustracje inspirowane tematem przewodnim, włączające w krąg przywoływanych konfliktów kolejne, równie bolesne.

Ze Wstępu

Więcej

Zamów

Zeszyty Komiksowe 37: Horror

Wydawnictwo: Instytut Kultury Popularnej / Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu
Miejsce i rok wydania: Poznań 2024
Okładka: xuh
ISSN: 1733-3008
Strony: 190
Format: 250 x 240 mm
Oprawa: miękka

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.

Groza, w różnych wydaniach i odsłonach, wyłania się niemal z każdej strony niniejszego numeru. Jest spora dawka amerykańskiej (tamtemu komiksowi swoje teksty poświęcają Michał Wolski i Dawid Głownia), trochę japońskiej (Anna Maria Sutkowska) i czeskiej (Tomáš Prokůpek), ale przede wszystkim jest solidna dawka polskiej – Marta Kostecka przygląda się fenomenowi Rzeźzina, a na różne okoliczności straszenia przepytywani są twórcy młodego i średniego pokolenia: Piotr Marzec (Smoła), xuh (autorka pięknej okładki do tego numeru i współtwórczyni Papatu), Daniel Gizicki (Postapo), Unka Odya (Brom) oraz filary zeszytowej serii Wydział 7 – Tomasz Kontny i Marek Turek. To wszystko wsparte przez bardzo silną reprezentację rodzimych twórców. Nigdy dotąd nie było ich aż tylu.

W numerze jest również rozmowa z okazji dwudziestych urodzin magazynu. Rocznica skłania do refleksji nad, nie zawsze wesołą, dolą redaktora. A skoro to numer jubileuszowy, to dlaczego nie zaszaleć? Przedstawiamy najgrubszą odsłonę „Zeszytów Komiksowych” w dotychczasowej historii naszego czasopisma. Oprócz horroru odmienianego przez różne przypadki, znaleźć można w środku kilka elementów nie pasujących do tej „przerażającej” układanki – tekst Artura Wabika poświęcony mało znanym losom Anny Hoffmann, krótkie wprowadzenie do świata Jana Nepomucena Lewickiego autorstwa Pawła Chmielewskiego, kolejną część przeglądu komiksów niezależnych Dominiki Gracz-Moskwy, a także garść recenzji. Słowem, nic strasznego.

Ale wracając do przerwanego wątku – horror jest po to, by się bać. Nie ogarnia Was strach na myśl, czego zaraz doświadczycie?

Ze Wstępu

Więcej

Zamów